Patrycja794.bloog.pl

Znów wracam!

Zawsze lubiłam pisać. Nigdy nie umiałam poskładać myśli, ale w końcu jakoś przekazałam to co chciałam. Przynajmniej tu mogę się wygadać, w sieć... bo ostatnio czuję się jakaś samotna. I zawsze to lubiłam, bo nie jestem zbyt rozrywkowa, ale jednak już mnie to przytłacza. Chociaż miałam z kim porozmawiać, a teraz wydaje mi się, że jestem totalnie sama. Na pewno jest choć jedna osoba, która mnie rozumie.

Czuję jakbym pisała do siebie, ale tak naprawdę każdy może to przeczytać... 

Ale takie pisanie było zawsze łatwiejsze niż rozmowa. Choć każdy bardziej potrzebuje drugiej osoby niż tylko internetowego kontaktu. Ale tak już jest, że czasem ktoś całkiem obcy lub bardzo daleko będzie bliższy niż ktoś kogo widujesz na co dzień.

[Za dużo "zawsze" i nie zaczynaj zdania, od "ale".] 

Na uczelni nie umiem się ostatnio z nikim dogadać.

Nie wiem co się ze mną dzieje... Często płaczę. Stałam się jakaś sentymentalna... strasznie jest mi żal upływającego czasu, ruszają mnie filmy, dużo myślę o tym czego nie da się zmienić, na co nie mamy wpływu i zamartwiam się wszystkim (to akurat norma).

Mój stan psychiczny / emocjonalny jest ostatnio wykończony. Ale nawet za bardzo nie wiem, czego potrzebuję i czego chcę. Chyba właśnie nic mi się nie chce i to jest ten problem.

Czuję się jakbym miała mieć depresję, ale jeśli o tym myślę to chyba jej nie mam :D.

Mam wokół kochających ludzi, ale ciągle czegoś brakuje.

Wiem, że muszę wziąć się w garść. Zawsze lubiłam pomagać innym, być najlepszą przyjaciółką, a teraz nie umiem pomóc sobie.

Wiele przyjaźni przepadło. Zawsze obwiniałam siebie... inni mówili, że to nie moja wina, że dobrze postępuje... 

Na pewno nie pasuję do tych czasów. Jestem dziwna, albo właśnie to ja jestem normalna, a świat za szybko się zmienia.

 

Już pisałam, że nie podoba mi się ten nowy układ blooga... Lubiłam tamten stary i bawiłam się z nagłówkami i inną grafiką, chętnie bym do tego wróciła. Tu nie mogę się trochę odnaleźć.

Jestem strasznie ciekawa co u innych blogowiczów, z którymi miałam kontakt kilka lat temu. Muszę znaleźć kiedy założyłam tego bloga... hmmm.

Znalazłam! ;o 02.02.2007 Miałam wtedy dopiero prawie 13 lat... 

 

Dobra, trochę się wygadałam, już mi troszkę lepiej. 

Chyba sobie zrobię takie "sesje" i to będzie moja "terapia". :D

 

 

Pozdrawiam wszystkich gorąco!

(szczególnie tych, którzy są w jakimś złym nastroju, ciężkiej sytuacji itp.)

Wciąż ta sama,

Patrycja.

 

P.S. To już tydzień po moich 22 urodzinach... nie dociera to do mnie. Wciąż się czuję jak mała dziewczynka i chcę się tak czuć. Nie umiem dorosnąć. Ewentualnie wydaje mi się, że mam 19 lat. Na tym się zatrzymałam.